Rola powtórki w nauce języka - wywiad z językoznawcą

Przemysław Fidzina
Przemysław Fidzina

Dyrektor Zarządzający

Jednym z kluczowych elementów procesu nauki w naszej szkole jest powtórka. Jest to obowiązkowy punkt na każdych zajęciach, wpisany w schemat działania, który wszyscy lektorzy zobowiązani są przestrzegać. Wynika to z naszej wiedzy, że skuteczna nauka języka obcego, nie może się opierać tylko na nieustającym poznawaniu nowych struktur, ale także na regularnej powtórce tego, czego zdążyliśmy się już nauczyć. Żeby potwierdzić nasze słowa poprosiliśmy uznanego eksperta w świecie nauki języków i metodyki - doktora Tomasza Roga o odpowiedzi na kilka pytań. 

Czy nauka języka może odbyć się bez procesu powtarzania?

Tomasz Róg: Nabywanie języka polega zarówno na poznawaniu nowych elementów, jak i na zwiększaniu kontroli nad tym, co już się umie. Gdyby piłkarze skupiali się wyłącznie na tym, co jest do poprawy i ćwiczyli np. tylko słabsza nogę, zaniedbując dochodzenie do perfekcji w prowadzeniu nogą dominującą, pewnie nie osiągaliby większych sukcesów.

W nabywaniu języka równie ważne, co uczenie się nowych rzeczy jest osiągnie płynności w tym, co już znane. Dlatego uczniowie potrzebują wielu ćwiczeń, w których wykorzystają to, co już potrafią: interakcji ustnej i pisemnej z wykorzystaniem znanego języka oraz czytania i słuchania tekstów, które są wystarczająco zrozumiałe. Zamiast skupiać się na tym, czego jeszcze nie umieją, i co nadal jest do poprawy, powinniśmy im dać szansę na zautomatyzowanie znanych struktur, przywoływanie z pamięci i konsolidację wiedzy.

Przeprowadziłem kiedyś małe badanie, które może posłużyć jako dowód, że nawet samo powtarzanie zadania komunikacyjnego może poprawić jakość używanego języka. Podczas lekcji moi uczniowie mieli porozmawiać na ten sam temat z trzema osobami po kolei. Za każdym razem skracałem im czas rozmowy (tzw. technika "4/3/2"). Ich rozmowy nagrałem, a po lekcji część tych rozmów zapisałem. Następnie przeanalizowałem używane przez nich słownictwo pod kątem poziomu (A1, A2, B2 itd.). Okazało się, że za każdym razem, kiedy uczniowie wykonywali to samo zadanie z innym rozmówcą, mówili więcej słów w krótszym czasie (czyli coraz płynniej). A do tego używali nieco bardziej bogatego słownictwa. I to bez żadnej mojej interwencji. Uczniowie i nauczyciele czasami są nieprzekonani do wykonywania kilka razy tego samego zadania. Jak widać niepotrzebnie.

Ile procent czasu powinna zająć powtórka w procesie nauki nowego języka?

Tomasz Róg: Nie ma tu reguły. W powszechnym przekonaniu lekcja powinna opierać się w 80% na powtórzeniu, a w 20% wprowadzać nowy materiał. Jest to oczywiście duże uproszczenie, choć w gruncie rzeczy, jeżeli komunikujemy się z uczniami w języku obcym przez większą część lekcji, to tym samym cały czas powtarzamy z nimi język. Jeśli mamy np. 3 lekcje w tygodniu, w czasie których wykonujemy ćwiczenia i zadania językowe (uzupełnianie luk, tłumaczenia, swobodne konwersacje itd.), to tak naprawdę cały czas zachęcamy naszych uczniów do powtarzania języka. Problem rodzi się wtedy, kiedy lekcja przebiega w większości w języku ojczystym uczniów.

Jakie są najskuteczniejsze sposoby/ćwiczenia na powtarzanie wiedzy?

Tomasz Róg: Czy nam się to podoba, czy nie, uczenie się języka obcego, zwłaszcza na początkowych etapach, opiera się w dużej mierze na zapamiętywaniu. Pamięć jest podstawą nauki. Bez zapamiętywania nie ma uczenia się. I nie chodzi mi o uczenie się pamięciowe, ani bezmyślne powtarzanie (choć jest i miejsce na mechaniczne powtarzanie w nauce języka). Sekret tkwi w wykorzystaniu odpowiednich efektów pamięciowych.

Dostępna nam wiedza naukowa dowodzi, że najlepiej zapamiętujemy: to, co na początku i to co na końcu, to co odnieśliśmy do własnych doświadczeń i czemu sami nadaliśmy strukturę (zrobiliśmy notatkę, mapę myśli, rysunek, posegregowaliśmy). Łatwiej zapamiętujemy też wszystko to, co się wyróżnia, co odnieśliśmy do tego, co już wiemy, i to, co budzi w nas emocje. Ważne jest także, żeby powtarzać na różne sposoby.

Przykładowo, warto zachęcać uczniów, żeby używali nowego słownictwa w kontekście, np. opowiadając o własnych doświadczeniach lub o sprawach, które są im bliskie. Nawet jeśli będą to gramatycznie bardzo proste zdania, to i tak łatwiej będzie je zachować w pamięci. Fantastyczną strategią jest grupowanie nowych słów według kategorii. Te kategorie mogą być tak naprawdę dowolne (np. słowa, które mi się przydadzą, słowa, które brzmią dziwnie itd.). Sam fakt wykonania „pracy” na słownictwie, ułatwia przenoszenie go do pamięci długotrwałej.  Powtarzanie języka w to także oglądanie programów obcojęzycznych, tłumaczenie tekstów ulubionych piosenek, czy korzystanie z aplikacji w języku obcym. Dla wielu uczniów dobrym rozwiązaniem może być tworzenie map myśli, grafik i tabel. Są też i tacy uczniowie, na których działa klasyczne powtarzanie pamięciowe i uczenie się dialogów na pamięć. Niemniej zawsze należy pamiętać, że oprócz zapamiętywania, ważne jest także wydobywanie języka z pamięci. Dlatego konieczne będą ćwiczenia produktywne, choćby mówienie do siebie w myślach w języku obcym. Nie jest to wiedza nowa, choć czasem o niej zapominamy.

 Czy każdy uczeń potrzebuje powtórki w takim samym stopniu?

Tomasz Róg: Powtarzanie jest podstawą uczenia się. Dlatego każdy uczeń potrzebuje powtórki, chociaż nie każdy w takim samym zakresie. Badania prowadzone od lat 70-tych pokazują nam, że są tzw. dobrzy uczniowie i uczniowie, którym opanowywanie języka przychodzi z większym trudem. Wynika to z różnych czynników, przede wszystkim z różnic w zdolności językowej. Jeśli dowiemy się, jakich strategii używają dobrzy uczniowie, wtedy można by wspomóc uczniów słabszych. Wiemy, że uczniowie, którzy odnoszą sukcesy w nauce języków to nie tylko ci, którzy dużo powtarzają, ale też tacy, którzy nie boją się ośmieszyć używając języka obcego, przejmują inicjatywę i prowokują sytuacje, dzięki którym będą mogli nauczyć się więcej lub przećwiczyć sprawności językowe. Uczniów mniej zdolnych językowo warto nauczyć różnych strategii pamięciowych i technik uczenia się.

Na czym polega zadaniowe podejście do nauczania i dlaczego jest skuteczne?

Tomasz Róg: Podejście zadaniowe wyrosło z podejścia komunikacyjnego i stara się zintegrować dbałość o płynność uczniów z dbałością o ich poprawność. Płynność rozwijana jest dzięki licznym okazjom do komunikowania się w języku obcym, a o poprawność dbamy dzięki korekcie błędów i zwracaniu uwagi uczących się na formę języka. Jak sama nazwa wskazuje, w podejściu tym kluczowe są zadania. Zadania tym różnią się od ćwiczeń, że nie skupiają się na konkretnych elementach języka, np. na ćwiczeniu danego czasu gramatycznego. Zadania powinny być autentyczne i odnosić się do realnych potrzeb uczniów. Dzięki temu uczniowie skupiają się na przekazywaniu i odbieraniu znaczenia, a nie na użyciu konkretnej struktury. Cele zadania są pozajęzykowe, co oznacza, że uczniowie muszą być przede wszystkim komunikacyjnie skuteczni. Analiza języka ma miejsce po wykonaniu zadania, a nie wcześniej, co mogłoby np. wymuszać użycie konkretnej struktury, jak to miało miejsce w podejściu komunikacyjnym.

Podejście zadaniowe jest obecnie jednym z „gorących tematów” w dydaktyce językowej. Zadania są dość intensywnie badane i badacze ogólnie wskazują na dużą ich skuteczność w nauczaniu języków obcych.

 

Potrzebujesz więcej informacji o naszych szkoleniach?