Pięć największych błędów popełnianych przy wyborze szkoły językowej dla firmy

Przemysław Fidzina
Przemysław Fidzina

Dyrektor Zarządzający

Błąd 1: kurs „od szablonu” zamiast szytego na miarę

Zaniedbania na etapie badania potrzeb i niedostosowane programy szkoleniowe to prawdziwa zmora kursów językowych. Z góry założone sposoby Waszej wewnętrznej komunikacji i nauka bez planu. Jak od początku wychwycić szablonowe traktowanie Twojej firmy przez usługodawcę?

1. Upewnij się, że dostawca szkoleń bada nie tylko potrzeby kursantów, lecz także wymagania Twojej organizacji.
2. Czy pyta o Wasz wewnętrzny styl komunikacji, jej poziom formalności, typowe sytuacje komunikacyjne w języku obcym, z którymi na co dzień mierzą się pracownicy?
3. Czy te informacje służą przygotowaniu planów kursów (wymagaj ich!) i czy są one odpowiednio przekazane lektorom?

Jeśli odpowiedź na ten pytania brzmi „tak”, to pora zrobić użytek z referencji od klientów. Bo firmy rozwijają się i Wasze potrzeby mogą się zmieniać. Zapytaj więc poprzedniego klienta, czy szkoła była w stanie szybko i skutecznie odpowiedzieć na ich nowe potrzeby podczas trwania kontraktu.

Przykład 1.
Pracownik przygotowywany jest do awansu i potrzebuje kursu bardzo intensywnego.

Przykład 2.
Do firmy przyjęci zostali nowi pracownicy i potrzebują nadrobienia słownictwa branżowego.

Czy firma szkoleniowa podjęła podobne wyzwanie? Dowiedz się również, w jaki sposób przed rozpoczęciem kursów przeprowadza badania poziomów języka u kursantów. Czy jest to proces sprawny i wiarygodny?

Rozpoznając te kwestie dowiesz się, czy dostawca planuje ewaluację postępów w nauce i jakie umiejętności są sprawdzane. Czy są to wyłącznie umiejętności bierne tj. czytanie, słuchanie, czy również aktywne tj. pisanie i mówienie? Tu obowiązuje zasada – im bardziej kompleksowo, tym lepiej dla Twojego biznesu.

 

Bo firmy rozwijają się i Wasze potrzeby mogą się zmieniać. Zapytaj więc poprzedniego klienta, czy szkoła była w stanie szybko i skutecznie odpowiedzieć na ich nowe potrzeby podczas trwania kontraktu.


Błąd 2: ogólnokształcąca szkoła językowa


Dlaczego przestrzegamy przed wsiadaniem do językowego „gimbusa”? Pomyśl przez chwilę, jak wybierasz dostawców innych usług dla Twojej firmy. Czy sięgasz po firmy oferujące usługi dla biznesu czy dla zwykłego konsumenta?

Lektorzy, metodycy, obsługa klienta w szkole językowej – wszyscy powinni być ukierunkowani na kursy dla biznesu. Powinni rozumieć ich specyfikę oraz wymagania. Na pewno chcesz zapewnić swoim pracownikom kurs z lektorem, który orientuje się w Waszej branży i który dzięki temu będzie potrafił odpowiedzieć na potrzeby Waszej kadry.

Poproś o profile zawodowe lektorów prowadzących. Dobrze dobrany lektor to połowa sukcesu kursu. Wspólne tematy ośmielają do mówienia, zgłębiania tematu i poznawania nowego słownictwa w danej/Twojej dziedzinie.

Sprawdź, czy oprócz kwalifikacji do nauczania języka posiadają dodatkowe wykształcenie kierunkowe lub doświadczenie biznesowe, najlepiej w Twojej branży. Poproś o referencje od działów HR dotychczasowych klientów na temat jakości współpracy ze szkołą. Ta wiedza pomoże Ci sprawdzić, czy szkoła zna się na organizowaniu kursów firmowych, czy może traktuje je jako dodatek do kursów otwartych.

 

Dobrze dobrany lektor to połowa sukcesu kursu. Wspólne tematy ośmielają do mówienia, zgłębiania tematu i poznawania nowego słownictwa w danej/Twojej dziedzinie.

 

Błąd 3: brak weryfikacji metod nauczania i narzędzi


Czy szkoła posiada własną metodę nauczania? Jeśli nie, to jest ryzyko, że każdy lektor prowadzi zajęcia po swojemu. Taka szkoła nie ma zwykle wewnętrznego systemu doskonalenia lektorów. Upewnij się więc, że mają oni wsparcie metodyka i że są szkoleni np. z nowych technologii w nauczaniu języków. 

Najlepszym sposobem weryfikacji metod i narzędzi jest lekcja próbna. Nie wahaj się o nią prosić i najlepiej przejdź ją sam. Dzięki temu zobaczysz, czemu poświęcono więcej czasu – poprawności gramatycznej czy może rozwojowi słownictwa? Ile uwagi lektor poświęcił na rozwój umiejętności receptywnych (słuchanie, czytanie), a ile na produktywnych (mówienie, pisanie)? 

Dowiedz się, czy szkoła używa narzędzi wspomagających naukę języka. Jeśli tak, również poproś o zaprezentowanie ich działania i przydatności. Zdarza się, że szkoły chwalą się posiadaniem wielu narzędzi, ale często ich zastosowanie nie wynika z potrzeb kursantów, a stanowią one jedynie modny dodatek (w praktyce porzucany szybko przez uczestników).

Jeśli narzędzie jest dobrze dobrane i wpisuje się w metodę nauczania, może się okazać bardzo dużą przewagą szkoły. Godzina zajęć przyniesie lepszy efekt, jeśli po niej kursant uruchomi aplikację umożliwiającą mu powtórkę słownictwa z zajęć. Tak rośnie tempo nauki, odpowiedni poziom zostaje osiągnięty wcześniej, kurs trwa krócej, a Twoja firma oszczędza czas i budżet. My używamy fiszek Quizlet.

👉 Godzina zajęć przyniesie lepszy efekt, jeśli po niej kursant uruchomi aplikację umożliwiającą mu powtórkę słownictwa z zajęć.

 

Błąd 4: raporty i organizacja na Twojej głowie


Dobrze prowadzona szkoła traktuje każdy kontrakt z klientem biznesowym jako odrębny projekt szkoleniowy i przejmuje odpowiedzialność za organizację, wyniki i ich raportowanie.

Zorientuj się więc, ile Twojego czasu pracy będą zajmować kwestie związane z organizacją i monitorowaniem takiego projektu. Zapytaj, kto będzie Twoim kontaktem w szkole w kwestiach merytorycznych. Czy będzie to metodyk-praktyk, czy może ktoś, kto nigdy nie uczył na kursach firmowych lub robił to bardzo dawno temu? Poproś szkołę o szczegółowe opisanie projektu szkoleniowego i dowiedz się, na których etapach i w jakim wymiarze czasowym będziesz w niego zaangażowany.

Dowiedz się, jakie informacje otrzymasz w raportach i czy szkoła może w miarę Waszych potrzeb zebrać dodatkowe dane, na przykład stan wykorzystania budżetu szkoleniowego.

 

Zorientuj się, ile Twojego czasu pracy będą zajmować kwestie związane z organizacją i monitorowaniem takiego projektu. 

 

Błąd 5 (najboleśniejszy): sugerowanie się wyłącznie ceną


Najpierw znajdź cenę. Często już to jest wyzwaniem! Jeśli ze strony internetowej nie jesteś w stanie dowiedzieć się, jaka jest cena za kurs lub nie jest jasne, co otrzymasz za podaną cenę – odrzuć szkołę już na starcie. Może to oznaczać, że szkoła nie ma przejrzystej polityki cenowej albo chce coś ukryć, na przykład dodatkowe opłaty za materiały. Słowem, szkoda na nią czasu.

Co oznacza niska cena kursu? Głównym kosztem dla szkoły językowej jest wynagrodzenie lektora. Za tanim kursem często kryje się nieodpowiednia stawka godzinowa lektora, który w rezultacie uczy coraz więcej, a coraz mniej czasu poświęca na właściwe przygotowanie zajęć. Przecież w rzeczywistości nie płacisz za godzinę zajęć, ale również za czas, który lektor potrzebuje na ich przygotowanie.

Spójrz na inwestycję w dobrą szkołę językową długofalowo. Kurs, w ramach którego jedna godzina zajęć kosztuje niewiele, ale jest nieskuteczny i trwa latami, to tak naprawdę bardzo drogi kurs.

 

Czy warto poświęcać czas na tak szczegółowe porównanie szkół językowych?

Tak.
Bo czas zainwestowany w poznanie dostawcy zwróci Ci się w perspektywie długotrwałej współpracy – z odpowiednio wybraną szkołą.

 

Potrzebujesz więcej informacji o naszych szkoleniach?